Strona główna » Dla kogo » Sól morska a woda morska – dlaczego izotoniczna woda morska jest najlepsza dla organizmu?

Sól morska a woda morska – dlaczego izotoniczna woda morska jest najlepsza dla organizmu?

11.04.2026

Skład wody morskiej jest tożsamy z osoczem krwi w 98%. Zatem spożywanie rozcieńczonej wody morskiej premium jest odżywcze dla organizmu. Szczególnie zasobna w składniki odżywcze jest głębinowa woda morska z rejonu Cabo de Gata, gdzie występuje zjawisko upwellingu, a więc mieszania się powierzchniowej wody oceanicznej bogatej w fitoplankton z zasobną w magnez, wapń, potas i sód wodą morską głębinową. Właśnie z tego miejsca pozyskiwane jest skoncentrowane osocze morskie Plasma i Minerals 78+ – hipertoniczna planktonowa woda morska premium.

Dlaczego sól morska nie równa się z wodą morską?

Woda morska jest naturalnym roztworem wodnym, który zawiera średnio około 3,5% (m/m) substancji rozpuszczonych, przede wszystkim jonów nieorganicznych, do których zalicza się Na+ , Cl, Mg2+, Ca2+,  SO42-, HCO3. W przeciwieństwie do w pełni naturalnej wody morskiej sól morska jest produktem krystalizacji wody morskiej. W tym przypadku dominującym składnikiem jest chlorek sodu, natomiast pozostałe jony występują w znacznie mniejszych ilościach i zależą od samego procesu produkcji, a także oczyszczania.

Zatem sól morska ma bardzo jednostronny skład i posiada minerały w formie niezrównoważonej, które są oderwane od naturalnej matrycy. Natomiast woda pobierana z głębokich warstw morskich, która jest następnie oczyszczona i odpowiednio rozcieńczona, a dzięki temu bezpieczna do picia, posiada naturalne proporcje i wysoką biodostępność, co wspiera gospodarkę elektrolitową i nawodnienie komórkowe. Poprawia pracę układu nerwowego czy mięśniowego, a także wpływa na równowagę kwasowo-zasadową. Warto jednocześnie podkreślić, że woda z rejonu Cabo de Gata jest zasobniejsza w minerały od klasycznej deep sea water z rejonu pacyficznego. U wybrzeży Hiszpanii w rejonie wyżu Alborańskiego znajdują się podwodne masywy wulkaniczne. Sprzyja to wytrącaniu się minerałów w większej ilości, co dotyczy zwłaszcza magnezu i wapnia. Zostało to potwierdzone w badaniach laboratoryjnych Aqua Oceanica przeprowadzonych we Francji i Hiszpanii.             


Dlaczego pierwiastki z głębinowej wody morskiej są lepiej przyswajalne od tych pochodzących z soli morskiej? 

Głębinowa woda morska zachowuje swoje naturalne, stałe proporcje głównych jonów, które są zbliżone do składu jonowego płynów pozakomórkowych. Natomiast sól morska jako produkt krystalizacji traci równowagę jonową na rzecz dominacji NaCl. Jony w wodzie morskiej występują już w formie uwodnionej i są zdysocjowane, co z punktu widzenia fizykochemii wpływa na ich natychmiastową przyswajalność. Należy więc wodę morską traktować jako wieloskładnikowy układ elektrolitowy, gdzie zachodzi interakcja jon-jon oraz jon-rozpuszczalnik, co oczywiście wpływa na właściwości osmotyczne. Natomiast sól morska jest układem stałym pozbawionym tej funkcji.   

Głębinowa woda morska zawiera wiele różnych minerałów i mikroelementów w swojej naturalnej formie jonowej. Ma więc obfitą gamę pierwiastków śladowych. Należy tu zwrócić uwagę, że metabolizm człowieka wymaga 16 pierwiastków mineralnych w postaci makro i mikroelementów, które uczestniczą w reakcjach enzymatycznych. Magnez jest kofaktorem dla ponad 600 enzymów. Woda morska, która jest poddana odpowiedniej obróbce ułatwia ich wchłanianie. Oznacza to, że organizm nie musi ich rozpuszczać z formy stałej. Dzięki temu szybciej wykorzystuje je w procesach biologicznych. Badania kliniczne z 2024 r. przeprowadzone przez naukowców w Muroto w Japonii potwierdzają, że codzienne spożycie wody zawierającej minerały z głębin morskich przez 30 dni znacząco obniżyło procent tkanki tłuszczowej oraz przyspieszyło przemianę materii u uczestników badania, co jasno sugeruje wpływ jonów mineralnych, szczególnie Mg2+ i K+ na metabolizm ogólnoustrojowy1.  

Izotoniki a woda morska 

Typowe izotoniki mają osmolarność zbliżoną do osocza krwi. Dzięki temu wchłaniają się szybko i nie zaburzają równowagi wodno-elektrolitowej. Jednak należy zdawać sobie sprawę, że często w ich składzie znajdują się cukier oraz konserwanty, szczególnie sorbinian potasu czy benzoesan sodu, które są szkodliwe. Benzoesan sodu w połączeniu z witaminą C tworzy rakotwórczy benzen.

W publikacji  IARC Monographs on the Evaluation of Carcinogenic Risks to Humans, Volume 120: Benzene dokonano kompleksowej oceny rakotwórczości benzenu na podstawie mechanizmów genotoksyczności w badaniach na zwierzętach i epidemiologii. Wyniki pozwoliły sklasyfikować benzen jako rakotwórczy dla ludzi. Należy on do grupy I, co oznacza najwyższą kategorię dowodów rakotwórczości2. Może też powodować reakcje alergiczne, astmę bądź nadpobudliwość. Natomiast sorbinian potasu u osób o wysokiej wrażliwości powoduje problemy żołądkowo-jelitowe. Co ciekawe, wielu producentów zamiast cukru dodaje do izotoników aspartam, który został sklasyfikowany przez WHO jako “prawdopodobnie rakotwórczy”. Zalicza się do grupy 2B, co oznacza, że jego spożywanie może być powiązane z rakiem wątroby.

Głębinowa woda morska – izotonik woda morska premium po rozcieńczeniu

Natomiast głębinowa woda morska premium po rozcieńczeniu staje się izotoniczna. Oznacza to, że posiada stężenie minerałów, a także soli takie samo jak w płynach ustrojowych człowieka. Wystarczy zastosować proporcję 1:3, a więc na jedną część plazmy morskiej przypadają trzy części wody źródlanej. Dzięki temu możliwe jest uzupełnienie brakujących minerałów i ich natychmiastowe przyswojenie po spożyciu. Głębinowa woda morska ma przewagę nad zwykłym izotonikiem, gdyż ma wyższą zawartość magnezu. Dodatkowo jest dobrze tolerowana nawet przez osoby z wrażliwym żołądkiem. Ma też zerową kaloryczność i ogranicza napady głodu. 

Głębinowa woda morska z rejonu Cabo de Gata zawiera 173 mg magnezu w 100 ml czystej plazmy, co stanowi 46% dziennego zapotrzebowania na ten pierwiastek. Z kolei typowy izotonik ma w swoim składzie maksymalnie od 10 do 15 mg magnezu na 100 ml. Nawet po rozcieńczeniu izotoniczna woda morska zawiera wielokrotnie więcej magnezu niż napój izotoniczny. Co więcej, zawartość magnezu jest także wyższa niż w wodach wysokozmineralizowanych, które zawierają ponad dziesięć razy mniej magnezu na litr.

Warto poruszyć również kwestię proporcji minerałów. Otóż w głębinowej wodzie morskiej jest ona idealna, gdyż stężenie magnezu jest trzykrotnie wyższe niż stężenie wapnia (3:1). To pozwala uzupełnić straty magnezu, które są większe niż w przypadku wapnia ze względu na jego zaangażowanie w procesy biochemiczne w organizmie, a także ubytek związany z wyższą aktywnością układu nerwowego – a więc adrenaliny i kortyzolu. Straty magnezu są większe także z powodu tego, że jest on niezbędny dla regulacji transportu wapnia przez błony komórkowe, zwłaszcza komórki mięśniowe.               

Woda morska alternatywą dla soli kuchennej 

Sól NaCl jest podstawowym źródłem jonów sodu Na+ i chlorkowych Cl–. Wbrew pozorom sól jest niezbędna do życia. Należy wiedzieć, że odpowiada za homeostazę elektrolitową, a więc sód utrzymuje osmolarność osocza, reguluje objętość płynów ustrojowych, ale też odpowiada za równowagę kwasowo-zasadową. Ponadto wpływa na przewodnictwo nerwowe, a więc za prawidłową komunikację neuron-neuron oraz neuron-mięsień. Co istotne, ma także wpływ na pracę mięśnia sercowego, inicjując skurcz mięśni szkieletowych czy gładkich.

Należy zdawać sobie sprawę, że minimalne fizjologiczne zapotrzebowanie na sód wynosi 500 mg sodu na dzień, natomiast optymalne 1500 mg sodu na dzień. Warto jednak wiedzieć, że wiele osób spożywa zbyt duże ilości soli, co prowadzi do zaburzeń metabolicznych i elektrolitowych, m.in. obrzęków. Co ciekawe dobrą alternatywą dla soli kuchennej może być izotoniczna woda morska, która poza sodem zawiera duże ilości magnezu, wapnia, oraz potasu, a więc kluczowych elektrolitów. Ponadto w mikrodawkach znajduje się w niej ponad 70 pierwiastków istotnych dla homeostazy organizmu.

Zatem dodawanie do potraw wody morskiej sprawia, że jony nieorganiczne, czyli magnez, wapń, sód, czy potas są dobrze przyswajalne, co zapobiega niedoborom. Izotoniczna woda morska dostarcza mieszanych elektrolitów. Można stosować ją w kuchni fine dining, czyli tam, gdzie stawia się na jakość, kontrolę smaku i witamin. Może być wykorzystana do pieczenia chleba, gotowania makaronu, w procesie fermentacji ogórków czy kapusty. Dzięki filtracji czy standaryzacji jest mikrobiologicznie bezpieczna. W jej składzie nie ma mikroplastiku.         

Izotoniczna woda morska – czy można stosować ją przy dużej utracie elektrolitów?  

Aktywność fizyczna jest ważna w codziennym życiu, a wręcz konieczna. Badania naukowe Uniwersytetu Harvard potwierdzają, że ma ona ogromne znaczenie dla zdrowia i codziennego życia. Nawet niewielka aktywność, a więc 75 minut szybkiego spaceru tygodniowo, może wydłużyć życie o 1,8 roku w porównaniu z osobami nieaktywnymi. Ponadto zmniejsza ryzyko chorób i wcześniejszej śmierci3. Jednak podczas aktywności następuje utrata elektrolitów, którą koniecznie trzeba uzupełnić.

Alternatywą dla zwykłego napoju izotonicznego, który często zawiera cukier bądź słodzik jest izotoniczna woda morska. Można ją stosować nawet przy dużej utracie elektrolitów, gdyż zawiera dużą dawkę magnezu, prawie 46% dziennego zapotrzebowania w 100 ml, a ponadto 7% zapotrzebowania na wapń oraz 4% zapotrzebowania na potas. Dzięki rozcieńczeniu jej stężenie jest zbliżone do płynów ustrojowych. W ten sposób jej profil elektrolitowy uzupełnia straty soli i minerałów. Po rozcieńczeniu w proporcji 1:3, ilość soli w litrowym roztworze izotonicznej wody morskiej wynosi ok. 2 g, co mieści się w dziennym zapotrzebowaniu na sód. Warto wiedzieć, że 2 g soli równa około 800 mg sodu, zatem niemal dwukrotnie poniżej normy.

Spożycie izotonicznej wody morskiej w czasie intensywnego treningu

Można zatem pić izotoniczną wodę morską jako uzupełnienie elektrolitów przez cały dzień, tym bardziej że przy dużym wysiłku fizycznym zapotrzebowanie na sód rośnie. Jego nadmierna utrata powoduje skurcze mięśni, zawroty głowy czy zmęczenie, a także groźne zaburzenie równowagi elektrolitowej. Podczas intensywnego godzinnego treningu w upale utrata sodu może wynosić od 0,5 do 2 g na godzinę w zależności od pocenia się. Zatem uzupełnienie sodu, ale też magnezu, cynku czy potasu w formie izotonicznej wody morskiej jest wręcz wskazane.

Warto podkreślić, że planktonowa woda morska z rejonu Cabo de Gata, czyli Aqua Minerals 78+ skutecznie uzupełnia niedobory po treningu. Jednocześnie alternatywą dla niej nie jest osolona woda źródlana czy mineralna. Przede wszystkim zwiększa ona odwodnienie poprzez zbyt dużą zawartość sodu, może też zaburzać równowagę elektrolitową, a dodatkowo stanowić obciążenie dla nerek. Dlatego trzeba pamiętać, jak ważne jest optymalne nawodnienie po treningu i tutaj rzeczywiście dobrze sprawdza się głębinowa woda morska, którą należy traktować jako naturalny izotonik. Nawet stosując minimalną ilość soli do wody źródlanej czy mineralnej, nie uzyska się kompleksu mineralnego obecnego w izotonicznej wodzie morskiej.           

Wpływ wody morskiej na efektywność treningową – badania na myszach 

Sportowcy, ale też ludzie aktywni fizycznie dążą do poprawy efektywności treningów. Co ciekawe, badania in vivo przeprowadzone na myszach poddanych treningowi wykazały, że codzienne spożywanie deep sea water poprawia zdolności lokomocyjne, wydolność i adaptację mięśni do ćwiczeń, co wspiera wydajność sportową, ale też regenerację. Owa efektywność treningowa była sprawdzana na młodych i starych myszach. Efekty były podobne. Po dwumiesięcznym okresie regularnego stosowania takiej wody oraz zbilansowanego pokarmu sprawdzano metabolizm oddechowy i funkcje lokomotoryczne. Pobrano próbki kory mózgowej i surowicy. Rzeczywiście wyniki pokazały, że zwiększyła się aktywność neuronalna, czyli neurony pracowały wydajniej i poprawiła się neuroplastyczność oraz funkcje poznawcze.

Przed uśmierceniem sprawdzano wytrzymałość myszy. Na początek myszom pozwolono swobodnie poruszać się bez aktywacji pasa przez 10 minut, następnie poddano je testowi biegowemu, w którym pas biegowy przyspieszono od 1 metra przez minutę do 10 metrów przez minutę w ciągu 20 minut. Po dwóch miesiącach podawania wody morskiej i przeprowadzania testów zauważono, że zwiększyła się efektywność oddechowa i funkcje lokomotoryczne, czyli wydolność w czasie wysiłku4. Jak więc można zauważyć wyniki badań są obiecujące. Wymagają oczywiście dalszych testów in vitro, ale też badań klinicznych na ochotnikach.           

Czy woda morska redukuje markery stresu oksydacyjnego? 

Stres oksydacyjny zwiększa ryzyko wielu chorób, choćby nowotworów. Ponadto wolne rodniki uszkadzają ściany naczyń krwionośnych, co powoduje podwyższenie ciśnienia, a także miażdżycę i zwiększa ryzyko zawału serca czy udaru mózgu. Co ciekawe, magnez jest jednym z pierwiastków, który wspiera walkę ze stresem oksydacyjnym i redukuje stany zapalne. Jednocześnie nawodnienie i stres oksydacyjny są ze sobą ściśle powiązane, gdyż woda transportuje składniki odżywcze do komórek i usuwa produkty przemiany materii, które generują wolne rodniki.

Naukowcy badali więc tezę,że głębinowa woda morska redukuje markery stresu oksydacyjnego. Badanie zostało przeprowadzone na szczurach. Zwierzęta karmione wysoką zawartością pokarmu z chlorkiem sodu doznawały uszkodzenia nerek oraz dialdehydów malonowych, co stanowiło dowód stresu oksydacyjnego. Jednakże dzięki regularnemu spożyciu zbilansowanej wody morskiej zawierającej odpowiednie proporcje magnezu i wapnia uszkodzenia nerek zmniejszyły się. Choć badania na modelach zwierzęcych badały przede wszystkim pracę nerek, to okazało się, że nastąpiła także poprawa antyoksydacyjna5. Tezy i wyniki wydają się niezwykle obiecujące, mimo, że są to badania randomizowane, które wymagają dalszych testów, zarówno in vivo, jak i in vitro. W wodzie morskiej rzeczywiście znajduje się duża ilość magnezu, który łagodzi napięcie nerwowe i blokuje nadmierną aktywację NNDA, chroniąc komórki przed uszkodzeniem i poprawiając równowagę neuroprzekaźników.             

Woda morska w codziennej, zbilansowanej diecie 

Izotoniczna woda morska może stanowić część zbilansowanej diety i wpływać na równowagę wodno-elektrolitową. Można traktować ją także jako suplement diety. Sód odpowiada za regulację objętości krwi i przewodnictwo nerwowe. W izotonicznej wodzie głębinowej morskiej  znajduje się jego bezpieczna ilość. Natomiast potas wspomaga kompensację sodu i wpływa na prawidłową pracę funkcji nerwowo-mięśniowych. Spożywanie koncentratu minerałów morskich Minerals 78+ czy Plasma zapobiega niedoborowi magnezu, który jest ważny zarówno dla pracy układu nerwowego, jak i metabolizmu energetycznego. Planktownowa woda morska uzupełnia też wapń w postaci jonowej, czyli najlepiej przyswajalnej, co wzmacnia kości oraz mięśnie. Z kolei mikroelementy Zn, Se, Cr, V, choć są obecne w ilościach śladowych, są biologicznie aktywne i wykazują funkcje enzymatyczne oraz antyoksydacyjne.   

  1. Chronic Intake of Water Supplemented with Deep-Sea Water Extract Reduces Body Fat Percentage and Increases Basal Metabolic Rate and Muscle Mass in Humans ↩︎
  2. Benzene – NCBI Bookshelf ↩︎
  3. https://news.harvard.edu/gazette/story/2012/11/how-much-exercise-is-enough/?utm_source ↩︎
  4. https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2405844024153273?utm_source ↩︎
  5. Effect of Mineral-Balanced Deep-Sea Water on Kidney Function and Renal Oxidative Stress Markers in Rats Fed a High-Salt Diet – PubMed ↩︎